Witamy w naszym forum związanym z wszelakimi formami opału!
Kupujesz węgiel, ekogroszek? A może szukasz tylko informacji na ten temat? Lub też szukasz informacji na temat kotła z podajnikiem bo budujesz dom i nie wiesz jakie paliwo wybrać? To jest miejsce gdzie możesz rozpocząć dyskusję lub zacząć nowy temat który Ciebie interesuje. A może jesteś specjalistą w dziedzinie związanej z ogrzewaniem? Podziel się swoimi doświadczeniami. Do tego i wielu innych pytań jakie wyjdą z czasem służy właśnie ta strona "Dyskusje przy ogniu" którą oddajemy do Państwa dyspozycji. Zachęcamy do brania udziału w rozmowach oraz jeśli ktoś czuje się na siłach pisania swoich artykułów które my chętnie opublikujemy. 


Masz pomysł na swój artykuł?
 Propozycje prześlij do nas na dyskusje@kuppanwyngiel.pl

 

Konsultacje uchwały antysmogowej dla Województwa Śląskiego 0

Konsultacje uchwały antysmogowej dla Województwa Śląskiego


Woje­wódz­two Ślą­skie wysta­wiło do kon­sul­ta­cji spo­łecz­nych pro­jekt uchwały anty­smo­go­wej wedle któ­rego całe woje­wódz­two ma się ogrze­wać wyłącz­nie kotłami auto­ma­tycz­nymi – więc nikt nie spali drewna, chyba że w kominku, który nie tylko będzie dozwo­lony, ale żadne regu­la­cje go nie obejmą. To jeden z absur­dów pro­jektu uchwały opi­sa­nych w dal­szej czę­ści tek­stu. Poza tym wszy­scy, któ­rzy będą mieli “tech­niczną i eko­no­miczną moż­li­wość” pod­łą­cze­nia się do gazu lub cie­płowni – będą do tego zobowiązani!


Każdy miesz­ka­niec woje­wódz­twa może i powi­nien zapo­znać się z pro­jek­tem i prze­słać Urzę­dowi Mar­szał­kow­skiemu swoje uwagi, aby regu­la­cje nie weszły w życie w tak nie­do­pra­co­wa­nej for­mie, która wygląda jak sabo­taż albo nie­ska­żona wie­dzą o dzie­dzi­nie głupota.

Z tego miej­sca pra­gnę pozdro­wić auto­rów pro­jektu, któ­rzy w uza­sad­nie­niu bez­praw­nie użyli wykresu z arty­kułu o nor­mie PN-EN 303–5:2012, gdyż wycięli z niego logo i nie podali źró­dła (warun­kiem swo­bod­nego korzy­sta­nia z tutej­szych mate­ria­łów jest wła­śnie poda­nie źró­dła, ale to jak widać bywa zbyt wiele).

Cel: węgiel drogi i reglamentowany

Główne zało­że­nia uchwały to:

  • będzie doty­czyć pie­ców i kotłów – nie obej­mie kominków
  • będzie można ogrze­wać dom kotłem na węgiel lub drewno wyłącz­nie w przy­padku braku tech­nicz­nej lub eko­no­micz­nej moż­li­wo­ści pod­łą­cze­nia się do sieci cie­płow­ni­czej lub gazowej
  • wymiana kotłów zacznie się od wycię­cia w 2021 roku naj­star­szych kotłów poza­kla­so­wych a od 2028 roku całe woje­wódz­two ma się ogrze­wać wyłącz­nie kotłami auto­ma­tycz­nymi min. 5 klasy bez rusztu awaryjnego
  • zabro­nione będzie spa­la­nie węgla bru­nat­nego, mułu, flotu oraz drewna o wil­got­no­ści ponad 20%

Pro­jekt wygląda jakby napi­sały go zza biurka osoby, które o ogrze­wa­niu nie mają zie­lo­nego poję­cia, poza tym że zimą kręcą ter­mo­sta­tem na grzej­niku zasi­la­nym z miej­skiej cie­płowni. Głu­pich tech­nicz­nie dzia­łań jest tu tyle, że nie wia­domo od czego zacząć. Nume­rem jeden jest próba cał­ko­wi­tej eli­mi­na­cji kotłów zasy­po­wych – co ozna­cza, że całe woje­wódz­two nie będzie mogło ogrze­wać się drew­nem, bo nie ist­nieją kotły auto­ma­tyczne na drewno kawałkowe!

Możesz mieć las za pło­tem i tanie drewno za gro­sze a nie będziesz mógł go spa­lić w kotle zga­zo­wu­ją­cym 5. klasy. Zamiast tego każą ci kupo­wać pel­let po 1000zł/t do kotła auto­ma­tycz­nego. Tym­cza­sem twój sąsiad będzie mógł kop­cić komin­kiem do woli, o ile tylko drewno wysezonował.

Dobre strony pro­jektu ślą­skiej uchwały

Auto­rom pro­jektu nie można odmó­wić jedy­nie dobrych chęci, bo zało­że­nia są prze­cież słuszne, ale wyko­na­nie prze­waż­nie tra­giczne. Wygląda to po pro­stu jakby auto­rzy nie mieli zie­lo­nego poję­cia za co się biorą i bar­dzo chcieli wyżyć się na sąsie­dzie, który dorzuca pam­persy na roz­pałkę (więc zaka­zali kotłów zasy­po­wych w ogóle), ale swo­ich komin­ków prze­cież nie będą wymie­niać, więc wyłą­czyli je z regulacji.

Nie­do­róbki pro­jektu ślą­skiej uchwały

Kominki ponad prawem

Wobec planu likwi­da­cji kotłów zasy­po­wych tym bar­dziej bul­wer­su­jący jest fakt, że uchwała nie obej­mie komin­ków, które niczym się od kotłów zasy­po­wych nie róż­nią gdy cho­dzi o moż­liwą emi­sję w przy­padku złej obsługi! Nadal będzie można dowol­nie kop­cić komin­kiem, o ile tylko nie będą spa­lane odpady ani zbyt wil­gotne drewno.

Muł dla celów kolekcjonerskich

Wadą nie tylko tej uchwały, ale całej jej pod­stawy praw­nej jest fakt, że moż­liwy jest li tylko zakaz spa­la­nia mułu czy flotu – one nadal będą w sprze­daży póki nie wycofa ich z obrotu Skarb Pań­stwa – wła­ści­ciel kopalni, które tym han­dlują. Póki co na to się nie zanosi. Muł to jakieś 8% całego sprze­da­wa­nego w Pol­sce węgla co daje kopal­niom ok. 700 mln zł przy­chodu rocz­nie. Gdyby muł trzeba było uty­li­zo­wać, musiano by do tego dopła­cić, więc jego sprze­daż ludziom jest zło­tym inte­re­sem a gra toczy się o ładne kilka miliar­dów zło­tych rocz­nie.

Tak więc zanosi się, że muł i flot będą w sprze­daży. Będzie można je kupić i trzy­mać w piw­nicy – w celach rzecz jasna kolek­cjo­ner­skich. Karę ponie­sie się dopiero w sytu­acji gdyby kon­trola stwier­dziła spa­la­nie nie­do­zwo­lo­nego paliwa.

Kto i jak zmie­rzy wil­got­ność drewna?

Praw­dziwą atrak­cją jest norma wil­got­no­ści drewna opa­ło­wego na pozio­mie 20% pod­czas gdy nawet w mar­ke­tach drewno roz­pał­kowe potrafi być świeżo ścięte – bo kupu­jesz drobne patyki, nikt nie gwa­ran­tuje że sezo­no­wane. I weź tu nie pod­pad­nij. Nic tylko zaopa­trzyć się w wil­got­no­ścio­mierz i spraw­dzać drewno przed zaku­pem (pro tip: wil­got­ność mie­rzy się od środka świeżo prze­rą­ba­nego kawałka drewna, nie na zewnątrz). Ale to nie gwa­ran­tuje suk­cesu – nie wia­domo czym i jak pomiary pro­wa­dzić będzie organ kon­tro­lu­jący. Być może z lep­szym sprzę­tem lub inną metodą wymie­rzą 22% na drew­nie, które według two­jego ama­tor­skiego sprzętu miało 18%.

Brak ogra­ni­czeń w spa­la­niu węgli przemysłowych

Na Ślą­sku powszech­nie spala się węgle typu 34, bo takie kopal­nie ludzie mają naj­bli­żej a wielu dostaje ten węgiel z depu­tatu. Są to węgle kok­su­jące, nie­zdatne do spa­la­nia w domo­wych kotłach, ponie­waż przy spa­la­niu skle­jają się, pęcz­nieją ale przede wszyst­kim pro­du­kują wiel­kie ilo­ści trud­no­pal­nych smo­li­stych gazów.

Wszy­scy recy­tują wier­szyki o złym mule węglo­wym, a o pro­ble­mie węgli kok­su­ją­cych nie mówi nikt, bo z wypo­wia­da­ją­cych się w tema­cie powie­trza mało kto ma jakie­kol­wiek poję­cie o węglu. Sprawy nie poru­szono w uchwale, a powinno się tam zna­leźć ogra­ni­cze­nie w sto­so­wa­niu węgli typu wyż­szego niż 33. Choć to w zasa­dzie – podob­nie jak pro­blem mułu – sku­tecz­nie da się roz­wią­zać jedy­nie u źródła.

Po co nam ana­liza? Ścią­gnijmy od Małopolski!

Woje­wódz­two Mało­pol­skie posta­rało się przy­naj­mniej o prze­ana­li­zo­wa­nie skut­ków róż­nych warian­tów wymiany kotłów, na pod­sta­wie czego stwier­dzono, że potrzebna jest wymiana wszyst­kich kotłów na 5. klasę.

Śląsk niczego takiego nie prze­pro­wa­dził – po pro­stu powo­łano się na ana­lizę mało­pol­ską, tam wyszła 5. klasa, więc my też musimy, bo:

bar­dzo zła jakość powie­trza w woje­wódz­twie ślą­skim wymu­sza ogra­ni­cze­nie emi­sji do poziomu moż­li­wie najniższego.

Nie wia­domo jaki dokład­nie jest wpływ ślą­skiego prze­my­słu na stan powie­trza. Nie wia­domo ile wno­szą kiep­skie paliwa i dzia­dow­skie kotły. Po co to wie­dzieć? Róbmy na bogato!

Po co nam znać koszty? Ludzie zapłacą

Skoro nie ma dedy­ko­wa­nej dla Ślą­ska ana­lizy (a przy­naj­mniej nic takiego nie udo­stęp­niono wraz z pro­jek­tem uchwały), to nie wia­domo też ile kotłów i pie­ców będzie wyma­gało wymiany i jaki będzie tego koszt. W uza­sad­nie­niu jest tylko krótka wzmianka, że będą jakieś tam dopłaty do wymiany kotłów – tyle. Za podat­nika hajs baluj!

Po co nam źró­dła? Piszmy to co wszy­scy mówią

Do uza­sad­nie­nia dołą­czono cały stos lite­ra­tury o szko­dli­wo­ści zanie­czysz­cze­nia powie­trza. Ale już dane o emi­sji z rodza­jów kotłów czy paliw są oparte na sza­cun­kach (para­dok­sal­nie mój wykres jest tam infor­ma­cją naj­moc­niej popartą źródłami):

Sza­cuje się, że pod­czas spa­la­nia mułów węglo­wych i flo­to­kon­cen­tra­tów, ilość uwal­nia­nego do atmos­fery pyłu jest 10–50-krotnie więk­sza, niż pod­czas spa­la­nia węgla kawałkowego.

Wszy­scy tak mówią, ale wyni­ków badań nikt nie poka­zał. Wia­domo, że jest źle, bo paliwo jest podłe, ale wypa­da­łoby w tak waż­nych spra­wach oprzeć się na źró­dłach. Ale po co to komu?

Złe skutki wpro­wa­dze­nia uchwały

Przy­mu­sowe zagazowanie

Wła­ści­ciele budyn­ków nie będą mogli samo­dziel­nie wybrać paliwa odpo­wied­nio do swo­ich moż­li­wo­ści eko­no­micz­nych – zostaną ska­zani na gaz lub cie­płow­nię jeśli pod­łą­cze­nie będzie eko­no­micz­nie i tech­nicz­nie moż­liwe. Nikt nie zapyta, czy dana osoba ma eko­no­miczną moż­li­wość opła­ca­nia póź­niej­szych rachunków!

Rzeź kotłów zasypowych

Uchwała nie dopu­ści sto­so­wa­nia kotłów zasy­po­wych 5. klasy tylko dla­tego, że są kotłami zasy­po­wymi i ist­nieje fizyczna moż­li­wość wrzu­ce­nia do nich kalo­sza w cało­ści. To prawda, że “domowe spa­la­nie odpa­dów” jest w Pol­sce plagą i nikt nie ma dobrego pomy­słu na zwal­cza­nie tego, ale roz­wią­za­nie w postaci zabra­nia ludziom wszel­kich kotłów zasy­po­wych jest lekar­stwem gor­szym niż choroba.

Bez kotłów zasy­po­wych całe woje­wódz­two zosta­nie pozba­wione moż­li­wo­ści spa­la­nia np. drewna kawał­ko­wego – bowiem nie ist­nieją kotły auto­ma­tyczne na to paliwo. Eks­tre­mal­nie czy­sty i efek­tywny kocioł zga­zo­wu­jący drewno jest prze­cież kotłem zasy­po­wym – ktoś może chcieć spa­lić tam pam­persy. Dla­tego zamiast porząd­nego sys­temu kon­troli spa­la­nia odpa­dów (ile gmin nie ma nawet powo­ła­nych służb lub urzęd­ni­ków dla kon­troli domo­wych kotłowni?!) posta­no­wiono zabrać ludziom narzę­dzia poten­cjal­nej zbrodni – nie bacząc jakie to ma skutki uboczne.

W uza­sad­nie­niu wysma­żono taki pamflet:

Roz­wój tech­niki spra­wia, że w każ­dej dzie­dzi­nie, pry­mi­tywne, dzia­ła­jące perio­dyczne urzą­dze­nia są zastę­po­wane takimi, w któ­rych pro­cesy są reali­zo­wane w spo­sób cią­gły. Umoż­li­wia to rze­czy­wi­ste, a nie intu­icyjne ste­ro­wa­nie pro­ce­sem oraz opty­ma­li­za­cję i kon­trolę pro­cesu, co w przy­padku urzą­dzeń grzew­czych (kotły z auto­ma­tycz­nym poda­wa­niem paliwa) prze­kłada się na wyż­szą spraw­ność i niż­sze wskaź­niki emi­sji zanie­czysz­czeń.

Kotły zasy­powe ze względu jed­no­ra­zową ilość paliwa wpro­wa­dza­nego do urzą­dze­nia oraz spo­sób poda­wa­nia powie­trza do spa­la­nia, są kon­struk­cjami o ogra­ni­czo­nej moż­li­wo­ści regu­la­cji ich para­me­trów pro­ce­so­wych. Z tego względu, w urzą­dze­niach tego typu, moż­liwa jest wła­ści­wie tylko zgrubna regu­la­cja tem­pe­ra­tury wody zasi­la­ją­cej układ c.o., co m.in. wpływa nie­ko­rzyst­nie na kom­fort cieplny użytkownika. 

Brak moż­li­wo­ści wła­ści­wej regu­la­cji skut­kuje jed­nak przede wszyst­kim znaczną emi­sją zanie­czysz­czeń z pro­cesu spa­la­nia oraz niską spraw­no­ścią, potę­go­waną przez moż­li­wość spa­la­nia nie­od­po­wied­nich paliw (flo­to­kon­cen­traty), paliw niskiej jako­ści (muły i węgle bru­natne) czy wręcz odpadów.

Widać, że piszą to ludzie, któ­rzy nie mają poję­cia o ist­nie­niu kotłów dol­nego spa­la­nia i zga­zo­wu­ją­cych. Chcąc zaka­zać kotłów zasy­po­wych 5. klasy, opi­sują złe cechy kotłów zna­nych im chyba z dzie­ciń­stwa, które w więk­szo­ści nie mają zasto­so­wa­nia do pią­to­kla­so­wych zasy­pow­ców – prze­cież speł­niły normę emi­sji i spraw­no­ści nie­mal iden­tyczną z tą dla kotłów automatycznych!

Pod­ko­pa­nie bez­pie­czeń­stwa ener­ge­tycz­nego ludności

W szale walki ze spa­la­niem odpa­dów zapo­mniano, że ruszt awa­ryjny w kotle podaj­ni­ko­wym ma jesz­cze jakieś zada­nia poza spa­la­niem kalo­szy, a mia­no­wi­cie ma umoż­li­wić użyt­kow­ni­kowi nie­za­mar­z­nię­cie jeśli mecha­nika lub elek­tro­nika kotła lub zasi­la­nie z elek­trowni odmó­wią posłu­szeń­stwa w środku stycz­nio­wej nocy. W przy­padku takiej awa­rii użyt­kow­nik kotła bez zapa­so­wego rusztu może jedy­nie rąbać meble i roz­pa­lić ogni­sko na środku salonu, bo nie posiada zapa­so­wego źró­dła cie­pła.

Skok cen węgla

Pro­po­no­wane regu­la­cje nie tyle pod­niosą cenę węgla komuś, kto będzie zmu­szony przejść z mułu choćby na gro­szek. Nie – podro­żeje każdy rodzaj węgla. Popyt na paliwa do kotłów auto­ma­tycz­nych sko­czy gwał­tow­nie, więc kopal­nie będą musiały kru­szyć grub­szy węgiel, któ­remu ubę­dzie klien­teli. Dodat­kowa obróbka = wyż­sza cena. Użyt­kow­nicy mułu (dobre 8% obec­nego rynku) będą musieli kupo­wać coś innego.

Rosnący popyt, dodat­kowa prze­róbka, do tego być może normy dla paliw (jeśli wejdą) i być może za kilka lat z roz­rzew­nie­niem będziemy wspo­mi­nać cenę 1000zł za tonę eko­groszku jako nie­by­wale niską.

Wymiana kotła wraz z kominem

Ana­lo­gicz­nie jak w przy­padku Mało­pol­ski trzeba zauwa­żyć, że wymiana kotła na 5. klasę będzie się wią­zała nie tylko z wydat­kiem na sam kocioł (ok. 10 tys. zł), ale dru­gie tyle trzeba będzie wyło­żyć na moder­ni­za­cję komina, który – jeśli ma wytrzy­mać dłu­żej niż parę lat w towa­rzy­stwie kon­den­satu spa­lin węglo­wych – musi być wypo­sa­żony we wkład cera­miczny, nie stalowy.

Sabo­taż czy ignorancja?

Uchwała mało­pol­ska przy ślą­skim pro­jek­cie jawi się jako pełna pro­fe­sjo­na­li­zmu i pomy­ślunku. To, co wysma­żyło woje­wódz­two ślą­skie, jest tra­giczne, bo oni to robią na poważ­nie: chcą wszyst­kich wypo­sa­żyć w kotły na naj­droż­sze paliwa, bez awa­ryj­nego źró­dła cie­pła, jed­no­cze­śnie pobłaż­li­wie trak­tu­jąc kominki. Pew­nie poja­wią się głosy, że to sabo­taż lobby gazo­wego, ale to chyba jest rzecz nawet gor­sza: czy­sta żywa ignorancja.




Materiały na licencji CC BY-SA. Rozpowszechnianie wysoce wskazane!



Komentarze do wpisu (0)

Ekogroszek z dostawą na terenie całej polski - Stopka

Blog chmura tagów
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Click Shop | Hosting home.pl